Do globalizacji trzeba dorosnąć albo od niej zginąć

Reżim Assada jest w posiadaniu sarinu. Ciekawe, skąd go ma. Nie zdziwię się, jeżeli z Rosji. Ale tego się nie dowiemy, bo nikt nie chce zadrażniać stosunków z reżimem Putina ani psuć amerykańsko-rosyjskiego resetu.   Europa dokonała rzeczy niebywałej – doprowadziła do całkowitej destabilizacji Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Warto się zastanowić, w imię czego? W imię walki o demokrację w krajach, w których ludzie wyznają islam, religię w samym założeniu niedemokratyczną? W imię interesów, wpływów i rywalizacji z dominacją amerykańską i rosnącymi potęgami gospodarczymi Azji? A może w imię ideologii poprawności politycznej, w której forma przeważa nad treścią i jest czystą propagandą utopii, a utopia ta głosi, że ludzie będą szczęśliwi dopiero wówczas, gdy nie będzie żadnych zasad moralnych i żadnych hamulców. Życiem sterować będzie konsumpcja i seks, co sprawdziło się już na tak zwanym Zachodzie i w jego okolicach, a także w krajach azjatyckich, niezarażonych jeszcze bakcylem
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze