Obrońcy Rosji z Niemiec i Francji oraz bułgarski łącznik

Dodano: 30/11/2022 - Nr 48 z 30 listopada 2022

Felieton [Widziane z Brukseli]

Oto obraz Polski w jednej z francuskich telewizji: mapa Rzeczypospolitej, a na niej mniej więcej połowa terytorium zakreślona. To strefy... „wolne od LGBT”. Komentarz: na tych terenach mniejszości seksualne nie są… obsługiwane w sklepach! 

Niemiecki profesor, znany ze swoich eurorealistycznych poglądów i pokazywania negatywnych konsekwencji przekazywania przez państwa narodowe kolejnych kompetencji do Brukseli, pytany o Polskę, mówi zgodnie z linią „mainstreamu”, że to UE ma rację, a nie nasz kraj. W teorii sojusznik, w praktyce propagandysta zaprzeczający własnym tezom naukowym. Rezolucja PE uznająca Rosję jako państwo „sponsorujące terroryzm”: na 700 posłów przeszło 100 głosuje przeciw lub się wstrzymuje. Połowa tych, którzy byli przeciwni (58), pochodzi z dwóch krajów – Francji (18) i Niemiec (11). Wśród tych, którzy byli przeciw, znalazło się dwóch z SPD – partii kanclerza Olafa Scholtza. Był też były premier Bułgarii Sergej Staniszew, który w lipcu

     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze