Ogórki i Snowden z Zychowiczem

Jest jeszcze mnóstwo obrzydliwości w naszej historii, które Zychowicz powinien zbadać i ujawnić, np. wyprawę na Sybir setek tysięcy Kresowiaków po wkroczeniu we wrześniu 1939 r. Sowietów do Polski. Może okazać się, że na to zasłużyli albo postanowili sami oddać się do niewoli, żeby zrobić prezent Stalinowi.
 
NSA to skrót od nazwy amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (National Security Agency). Została powołana do życia w roku 1952 w określonym celu, a tym celem była i jest ogólnoświatowa inwigilacja wszystkiego, co się rusza. Wraz z CIA (Centralną Agencją Wywiadowczą) koordynuje zadania wywiadu elektronicznego, przechwytuje i analizuje dane obcych państw w dziedzinie łączności radiowej, telefonicznej, modemowej i wszystkiego, co się da wyszpiegować. Zdumienie musi budzić odkrycie przez brytyjski lewicowy dziennik „The Guardian” tego oczywistego faktu, tzn. działalności szpiegowskiej przy użyciu nie tylko materiału ludzkiego, ale także najnowszych zdobyczy techniki i elektroniki. Szpiegują wszystkie agencje wywiadowcze wszystkich krajów, oczywiście na miarę swoich możliwości. Jeżeli coś może dziwić i słusznie szokować administrację Stanów Zjednoczonych, to niejaki Edward Snowden, były pracownik owych instytucji, który wysypał na światowym forum tę oczywistą oczywistość.
 
I jest to niewątpliwie zdrada, za którą Kreml – dobroczyńca Snowdena, zapewniający mu „tymczasowy” azyl polityczny – swojego zdrajcę wytropiłby w najodleglejszym zakątku świata i „unicztożył”, czyli zlikwidował. Jak to robi od dziesięcioleci na terenie krajów o ugruntowanej demokracji. I u siebie w domu. Cała ta afera ze Snowdenem byłaby śmieszna, gdyby nie poważny problem z ambitnymi młodymi i niedopieszczonymi osobnikami. Otóż różni niedojrzali polityczni ekshibicjoniści koło trzydziestki próbują wszelkimi środkami osiągnąć status celebrytów, licząc, że dzięki mediom zrobią wielką karierę. Snowden w gruncie rzeczy wyszedł na idiotę, bo w ramach zapewnienia mu...
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: