Polacy w Gruzji

Dodano: 11/06/2013

Nasi są wszędzie. Także w kraju, który geograficznie jest na jednym kontynencie z Japonią i Chinami (sic!), a kulturowo i cywilizacyjnie z Polską, Włochami i Francją.   Polacy są tu od tak dawna, że wydaje się, iż od zawsze. Kolejny mój pobyt w tym państwie położonym na Kaukazie Południowym – drugi już w okresie nieco większym niż kwartał – tylko utwierdził mnie w tym przekonaniu.  Ich korzenie sięgają jeszcze XIX w., czasu niewoli i dla Polaków, i dla Gruzinów. Babcia Mikołaja Kozłowskiego przyjechała tutaj sto kilkadziesiąt lat temu do swojego brata pracującego na kolei. Dziadek pana Mikołaja był zesłany za polską działalność patriotyczną. Młodzi Polacy woleli mieć męża (żonę) „swojego” niż szukać wśród obcych: Rosjan, Ormian (tych w Tbilisi było zawsze mnóstwo) czy nawet gościnnych Gruzinów. Mieli dwóch synów. Po sowieckiej rewolucji zdecydowali się wrócić do wyśnionej ojczyzny. Utknęli w Baku. Nie zdążyli, jak inni, wypłynąć na czas. Na podróż do Matki-Polski mieli pieniądze, bo
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze