Najświętszy

Jeśli jako chrześcijanin przyjmuję, że Jezus Chrystus, Jego Ciało, jest fizycznie obecny na ziemi, nie pozostaje mi nic innego, jak tylko gorliwie modlić się, dziękując Bogu za ten dar. Pragnę podzielić się z każdym z Was tą ogromną radością.

Od ponad roku na łamach „Gazety Polskiej” staramy się dzielić z naszymi czytelnikami wiarą i przeżywać chrześcijańskie współtworzenie Kościoła powszechnego. W ciągu tych kilkunastu miesięcy, od kiedy są publikowane dodatki pod moją redakcją, zawsze podkreślaliśmy realność świata duchowego. W najnowszym wydaniu „Gazety Polskiej”, które ukazuje się w oktawie uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, poruszamy temat podczas tego święta najważniejszy – staramy się opisać obecność Zbawiciela w Najświętszym Sakramencie.

Czy kiedykolwiek zastanawiali się Państwo, dlaczego Eucharystia jest nazywana Najświętszym z sakramentów?

Wierzę, że po przeczytaniu tekstów z tego dodatku odpowiedź na to pytanie będzie oczywista. Przygotowanie tego wydania wymagało od nas sporego wysiłku, ale była to ogromna radość duchowa. Zbierając materiały do tego wydania, odwiedziłem Lanciano, małą miejscowość we Włoszech, gdzie w VIII w. dokonał się jeden z najbardziej znanych na świecie cudów eucharystycznych. Był to dla mnie czas ogromnej przemiany. W tym świętym miejscu nie da się być jedynie dziennikarzem, publicystą czy obserwatorem. Nie można być obojętnym. Jeśli jako chrześcijanin przyjmuję do swojej świadomości to, co Kościół w wielowiekowej tradycji oraz mądrości potwierdził, czyli że Jezus Chrystus, Jego Ciało, jest  fizycznie obecny w tym miejscu, to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko paść na kolana i gorliwie modlić się, dziękując Bogu, że mogę być właśnie tu i teraz. Pragnę podzielić się z każdym z Was tą ogromną radością, dając świadectwo tego, co zobaczyłem, czego doświadczyłem i czego byłem świadkiem.
Zazwyczaj czytelnicy różnych tygodników po prostu je czytają, czasami także aktywnie...
[pozostało do przeczytania 20% tekstu]
Dostęp do artykułów: