Polityka, sport i... Eric Cantona

Dodano: 10/08/2022 - Nr 32 z 10 sierpnia 2022

Felieton [Widziane z Brukseli]

Sport miesza się z polityką. Na każdym kroku. Ci, którzy mówią inaczej, to głównie hipokryci. Ostatnio na stadionie Legii odbyło się pożegnanie Artura Boruca, bramkarza reprezentacji Polski, a także m.in. Celticu Glasgow. 

Właśnie Glasgow jest świetnym przykładem, jak bardzo choćby futbol jest przesiąknięty polityką. Są tam dwa kluby – Celtic, którego kibice są katolikami, i Glasgow Rangers, którego fani to protestanci. Piłkarz Celticu Tommy Burns powiedział kiedyś: „W Glasgow połowa ludzi cię nienawidzi, a druga połowa myśli, że jesteś ich własnością”. Koresponduje z tym wypowiedź byłego kapitana Rangersów Terry’ego Butchera, który przed meczem oldbojów z odwiecznym rywalem mówił: „Od lat nie miałem okazji kopnąć piłkarza Celticu”. Skoro jesteśmy przy Szkocji, to przypomnę transparent wywieszony przez kibiców jej reprezentacji na mistrzostwach świata w Hiszpanii (1982), gdy grała z ZSRS. Transparent był krótki i dowcipny: „Komunizm vs Alkoholizm”.  W piłce

     
56%
pozostało do przeczytania: 44%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze