Pontyfikat służebny

Strzec Chrystusa i prawdy o człowieku

Najbardziej uderzającym elementem tego wystąpienia było to, że Ojciec Święty kierował je do wszystkich chrześcijan. Odnosząc się do posługiwania następcy św. Piotra, wskazywał nie tylko to, do czego powołany jest on sam, ale także każdy z nas. – Strzec Jezusa wraz z Maryją, strzec całego stworzenia, strzec każdej osoby, zwłaszcza najuboższej, strzec nas samych – to właśnie jest posługa, do której wypełniania powołany jest Biskup Rzymu, ale do której wezwani jesteśmy wszyscy, aby zajaśniała gwiazda nadziei – podkreślał Ojciec Święty.

A wcześniej wskazywał, że istotą chrześcijaństwa jest powołanie św. Józefa, czyli strzeżenie, opieka nad Jezusem. – Jest to strzeżenie ludzi, troszczenie się z miłością o wszystkich, o każdą osobę, zwłaszcza dzieci i osoby starsze, o tych, którzy są istotami najbardziej kruchymi i często znajdują się na obrzeżach naszych serc. To troska jedni o drugich w rodzinie: małżonkowie wzajemnie otaczają siebie opieką, następnie jako rodzice troszczą się o dzieci, a z biegiem czasu dzieci stają się opiekunami rodziców. To szczere przeżywanie przyjaźni, będących wzajemną troską o siebie w zaufaniu, szacunku i dobru – mówił Franciszek i uzupełniał, że chrześcijanie muszą strzec także całej rzeczywistości stworzonej.

Troska o stworzenie i człowieka oznacza także, co bardzo wyraźnie wskazał papież, dbałość o to, by nie zamazywać prawdy o nas samych, jaka wyrażona jest w naturze. – Niestety, w każdej epoce dziejów są Herodowie, którzy knują plany śmierci, niszczą, oszpecają oblicze mężczyzny i kobiety – podkreślił papież i dodał: – Bądźmy opiekunami stworzenia, Bożego planu wypisanego w naturze, opiekunami bliźniego, środowiska. Nie pozwólmy, by znaki zniszczenia i śmierci towarzyszyły naszemu światu! By jednak strzec, musimy też troszczyć się o nas samych! Pamiętajmy, że nienawiść, zazdrość, pycha zanieczyszczają życie! Tak więc strzec oznacza czuwać nad...
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: