Rzeczywistość nieba - Miejsca starczy dla każdego

Często w myśleniu o sprawach eschatologicznych pojawia się błąd polegający na sprowadzaniu ich do poziomu życia ziemskiego, do konkretnego miejsca i czasu. A przecież w chwili śmierci człowiek musi „zdjąć zegarek” i „zostawić swoje ulubione kapcie”. Przechodzi bowiem na inny poziom istnienia, które wykracza poza kategorie wyznaczane przez określenia „wcześniej” i „później”, „tu” i „tam”. Gramatyka języka polskiego zna okolicznik miejsca i czasu, jednak dla adekwatnego mówienia o sprawach wieczności okażą się one nieprzydatne. Ich miejsce musi zastąpić „wyobraźnia wiary” i otwartość na to, co nowe, ponadhistoryczne, a jednak tak bliskie i oczekiwane, bo objawione przez Odkupiciela.


Christoph Mayr, Niebo, fresk w Kościele św. Piotra i Pawła w Soell

Jezus Chrystus, kończąc rozmowę z saduceuszami o relacjach między ludźmi w życiu wiecznym, jasno stwierdza: „Jesteście w wielkim błędzie” (Mk 12, 27). Chcieli oni bowiem uparcie wykazać niedorzeczność życia wiecznego, opierając się na tym, co wiedzieli o życiu doczesnym. Ta ewangeliczna scena stanowi dla nas dobry punkt wyjścia dla postawienia pytania o formę naszego życia osobowego w niebie. Osoba ma swoją konkretną naturę. W przypadku człowieka wiąże się to zawsze z niezmiennym wyrazem tej natury, jakim jest płeć. Człowiek istnieje zawsze jako mężczyzna albo kobieta. Czy tak będzie także w niebie? Do natury człowieka należy również relacyjność. Czy zatem w niebie będzie miało znaczenie, kto czyim jest mężem albo babcią czy córką? Czy jednocząca więź z Bogiem będzie jedyną relacją ludzi zbawionych?

Po co jest Objawienie?

Objawienie Boże ma prowadzić wierzących do spotkania z Prawdą, a nie „matematycznie” wyjaśniać i uzasadniać tajemnicze elementy wiary Kościoła. Nie ma też za zadanie odpowiadać na wszystkie pytania stawiane przez człowieka ze zwykłej ludzkiej ciekawości. Czym jest zatem Objawienie? Katolik za źródło swojej wiedzy o Bogu...
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: