Nowe dowody na wybuch w powietrzu

Czy ubiegłotygodniowa publikacja „Gazety Polskiej” mogła mieć wpływ na komunikat rosyjskiego Komitetu Śledczego, który stwierdził, że wspólne, polsko-rosyjskie ekspertyzy nie wykazały śladów wybuchu na szczątkach Tu-154?

Z pewnością. Opublikowany w „GP” artykuł – który ujawniał, że są już pierwsze wyniki badań, potwierdzające fakt istnienia materiałów wybuchowych na wraku – odegrał tu wielką rolę. Zwłaszcza że wkrótce po tej publikacji w mediach pojawiły się rezultaty analiz, które w USA zlecił Stanisław Zagrodzki, krewny śp. Ewy Bąkowskiej. Wynika z nich – jak wiemy – że na pasie, którym była przypięta pani Bąkowska, mogą być ślady DNT, związku będącego wynikiem rozkładu TNT. Byłoby to potwierdzenie tego, że na pokładzie TU-154 doszło do eksplozji materiału wybuchowego. Kompromituje to wszystkie osoby, które broniły dotąd rosyjskiej wersji katastrofy, i być może zmusi je wkrótce do wygłaszania karkołomnych tez, że na szczątkach wraku znalazł się trotyl z I wojny światowej albo z poligonu, ulokowanego rzekomo przy lotnisku w Smoleńsku. Stąd tak brutalna i dezawuująca prokuraturę wojskową reakcja Rosjan, którzy przestraszyli się, że nie panuje ona nad sytuacją, i chcą ją „przywołać do porządku”.

Ale jest jeszcze jedna przyczyna komunikatu rosyjskiego. W oświadczeniu polskiej prokuratury wojskowej pojawia się bowiem zdanie mówiące o zabezpieczeniu do badań fragmentów metalu i skrawków lakieru wyjętych ze smoleńskiej brzozy. A to oznacza, że płk. Kopczyk słusznie bierze pod uwagę tezy Zespołu Parlamentarnego, że samolot już przed brzozą rozpadał się na skutek eksplozji i może chcieć sprawdzić, czy na fragmentach wyjętych z brzozy nie ma śladów materiałów wybuchowych. Rosjanie przestraszyli się wyników takich badań, więc stwierdzili publicznie, że zostały one już wspólnie wykonane i wykluczyły wybuch w samolocie. Tak zdecydowane stanowisko Rosjan, mające wręcz charakter dyktatu politycznego, to rodzaj instrukcji, jaką dostali...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: