Pożyteczne partactwo

Socjologowie się spierają

Niedawno napisał on: „Nie podzielam (…) Pana sympatii politycznych. Ja, niestety, nie jestem w stanie utożsamiać się z żadnym ugrupowaniem politycznym w Polsce, ponieważ wszystkie, chociaż każde na swój sposób, są, delikatnie mówiąc, bardzo marne. Różnimy się też w ocenie przyczyn polskiej kondycji. Pan upatruje jej źródła w postkomunizmie, agenturze, spiskach, układach itd., a ja w niekompetencji. Elity rządzące naszym krajem są w wysokim stopniu niekompetentne, zarówno solidarnościowe, jak i postkomunistyczne. Są to ludzie często bez kapitału społecznego, intelektualnego i kulturowego, bez doświadczenia w rządzeniu lub doświadczeniem z innego ustroju. (…) Niekompetencja, a nie postkomunistyczne spiski, to przyczyna takiego, a nie innego sposobu budowy autostrad, choć oczywiście w sytuacji niekompetencji ministrów, dyrektorów, kierowników łatwo jest robić przekręty.

Moja ocena rządu Donalda Tuska jest podobna do pańskiej, ale przyczyną jest głównie niekompetencja, zarówno szefa, jak i jego ministrów, wśród których nie potrafię wymienić nikogo, kto mógłby pełnić swoją funkcję w krajach tzw. »starych demokracji«. Premier »znikąd«, nie działał nigdy poza polityką, z wyjątkiem epizodu malowania kominów, jest ewenementem. Podobnie jego adwersarz Jarosław Kaczyński, który nie zhańbił się, w odróżnieniu od swojego brata, doświadczeniem w administracji rządowej ani jakiejkolwiek innej, zanim objął najważniejszy urząd w państwie.

Przyczyną niekompetencji rządzących jest brak mechanizmu wyłaniania elit, czy to przez elitarne uczelnie, jak we Francji, czy też wskutek mechanizmu konkurencji. Partie polityczne pełnią negatywną rolę, blokując ludzi zdolnych i samodzielnie myślących, ponieważ mają charakter wodzowski, preferując potakiwaczy.

W mojej ocenie za niedobrą sytuację w Polsce nie są odpowiedzialni ani postkomuniści, ani służby specjalne, ani układy, bo te istnieją wszędzie, a w...
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: