Mój drugi obieg

Pożegnawszy się z filozofią dialogu, można było zrobić tylko jedno: budować drugi obieg. Czy termin ten w odniesieniu do niezależnych mediów zdał egzamin? Ciągle słyszę, że jest nietrafny, bo kojarzy się z „drugą kategorią”. Mnie bardziej kojarzy się z literaturą podziemną lat „Solidarności” albo – w jeszcze większym stopniu – z niepodległościową kulturą emigracyjną w opozycji do krajowej propagandy. Językowo jest to określenie precyzyjne. Niech martwią się „niepokorni”, krnąbrne dzieci systemu. Drugi obieg jest wobec tego systemu niezależny i samowystarczalny. Mam wrażenie, że jego powszechną akceptację w środowiskach niepodległościowych utrudnia jedynie triumfalizm, bo przecież bliskie nam wartości to po prostu depozyt polskiej inteligencji, który powinien być rdzeniem kultury narodowej. Zgoda, ale co nam z poczucia dumy, skoro dla instytucji państwowych kultura narodowa to happeningi, instalacje i transgresje płciowe, a dla większości Polaków – koncerty Dody Elektrody. Pora wreszcie zdać sobie sprawę z faktu, że czytelne dla nas hasła polskości: „Mickiewicz” czy „Piłsudski” nie działają już jak dźwięk złotego rogu. Projekt kultury, który jest w III RP realizowany, zakłada całkowite zerwanie z polską tradycją. Potrzeba nam pokory, by w drugim obiegu odbudować rdzeń, wokół którego będą mogły wzrastać kolejne pokolenia. Nawet przy radykalnej zmianie polityki kulturalnej państwa potrzeba wielu lat, by ten drugi obieg stał się pierwszym.

„Dla „śmiesznej nędzy polskiej”,/Dla sensu nad klęską/Wszystkiemu na przekór/Budować co można,/Co zbudowane/To nasze” – pisał Kazimierz Wierzyński. Od 2010 r. patrzę na polską kulturę przez soczewkę tego wiersza. Mamy sporo dużych mediów, które rzucają światło na bieżącą politykę, ale równie ważne są niewielkie „laboratoria kultury”. Krakowskie „Arcana” – dwumiesięcznik, wydawnictwo i portal – to instytucja, która z racji tradycji i intelektualnego potencjału wydaje się naturalnym centrum drugiego obiegu. Niedawne zmiany...
[pozostało do przeczytania 34% tekstu]
Dostęp do artykułów: