Anna Grodzka zamiast wolnego rynku

W ciągu nieco ponad tygodnia pojawia się 70 komentarzy (niektórzy piszą po kilka razy). Co ciekawe, większość wpisów na temat. Oto mój wybór (poprawiłem literówki, interpunkcję, ortografię; wykropkowałem część brzydkiego słowa).

Głosy, głosy

„A kto w TVN miałby podjąć decyzję o zajmowaniu się przemytem na taką skalę? To stacja, która zajmuje się sprawami skali: obrażony poseł, czy poślini i kto ma więcej jadu na języku. No i jeszcze zdjęcia pokazujące uroki zimy”.

„Firmy transportowe zarabiają na tym majątek. Szara strefa rośnie. Gdyby państwo obniżyło akcyzę na paliwie i zrównało ceny do tamtych, nie byłoby problemu”.

„...Co sądzimy? Twierdzę, że nikt nic nie obalił w 1989 roku...”.

„Nie pierwsze i nie ostatnie zaplanowane działanie”.

„A pamięta Pan Profesor dyskusję o krzyżach w szkołach na początku lat 90.? W tle przechodziła ustawa o mediach, rozdawano koncesje telewizyjne, prywatyzowano banki, a na pierwszych stronach gazet wszyscy publicyści rwali szaty o rolę katechetów i wystrój stołówki w jakiejś podstawówce pod Sokółką Białostocką. Chyba orkiestra gra tę samą melodię?”.

„Co jest złego w szarej strefie? Pytam poważnie”.

„Ja mam starą amerykańską zasadę, że szara strefa to coś genialnego, bardzo zdrowego. Popieram przemyt jako jedyny zdrowy odruch wolnego rynku”.

Media przykrywkowe

Kolejna osoba wkleja grafikę [patrz ilustracja] i podpisuje: „Media przykrywkowe”.

„W państwie, w którym system za zło wynagradza, a za dobro karze, szara strefa staje się czymś dobrym”.

„Chyba konkurencyjność gospodarki jest uzależniona od niskich kosztów pracy i niskich kosztów energii. Niestety wszelkie podatki okołopracowe są w Polsce bardzo wysokie, tak samo jak podatki zawarte w paliwach, co czyni paradoksalnie nasz kraj mało konkurencyjnym”.

„Pieniądze i tak wrócą do Polski”.
...
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: