Powstanie Styczniowe na Ukrainie powinno zwać się majowe

Ten mentalny konstrukt ma jednak wszelkie cechy mistyfikacji, i to na dwóch poziomach. Po pierwsze, inne niż narodowa tożsamości grupowe okazały się ułomne, zbrodnicze, trywialne bądź znajdują się dopiero w fazie projektu. Po drugie, owo „przedpotopowe” Powstanie Styczniowe jest dla naszej narodowej tożsamości elementem konstytutywnym, choć przysłoniętym wydarzeniami późniejszymi. Wydarzeniami – dodajmy – które pozostają z nim w ścisłym związku na poziomie substancji. Jego spadkobiercami są wszyscy, którzy do polskości się poczuwają. Stało się tak m.in. dzięki kluczowej roli, jaką powstanie odegrało w duchowej formacji pokolenia Piłsudskiego – pokolenia architektów polskiej niepodległości, do którego z kolei przynajmniej formalnie – bo w nazewnictwie – odwołuje się III RP. Nie należy zapominać, że naszych ojców i dziadków walczących w Powstaniu Warszawskim tak samo rozpalał ogień irredenty, wskrzeszony z popiołów Powstania Styczniowego. Warto zatem wiedzieć o nim jak najwięcej.

Trzeba więc powiedzieć bardzo wyraźnie: wbrew temu, co podpowiadają nasze wyobrażenia historyczne, Powstanie Styczniowe nie ograniczyło się do ziem etnicznie polskich i litewsko-białoruskich, lecz objęło – choć w nierównym stopniu – również Ukrainę prawobrzeżną czy – jak wtedy mówiono – Ruś. Największy zasięg i rozmach walki przybrały na Wołyniu, podczas gdy na Podolu tamtejsi zachowawczy politycy do wybuchu powstania nie dopuścili w ogóle. Niektóre oddziały, dzięki liczebności talentom wojskowym dowódców, utrzymywały się od kilku dni do trzech tygodni, inne były rozbijane, zanim jeszcze udało im się na dobre sformować.

Powstanie na Ukrainie należy zestawiać z powstaniem na Litwie. Po pierwsze dlatego, że obie krainy stanowiły – z małymi wyjątkami – ziemie etnicznie niepolskie, a po wtóre, funkcjonowały w ramach tego samego organizmu politycznego – carskiej Rosji. Królestwo Polskie stanowiło odrębny byt, czego solidny dowód w obu przypadkach dał odmiennie...
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: