Brzytwy w oczach

Tolkien miał bardzo wiele budujących wypowiedzi o Kościele. Jego słynna wypowiedź o komunii jest mądra i prawdziwa. Wiele katolickich redakcji pokazuje go od dobrej strony, i bardzo dobrze, ja nic Tolkienowi nie chcę zabrać. Mówię tylko, że jego powieści mają gnostycki szkielet. Nie ma bowiem dobrych czarowników. Gandalf mając swoje magiczne właściwości – właściwości, które w świecie realnym mają okultyści – byłby otwarty na demona. Nie mógłby być zatem jednocześnie tak wspaniałym, pełnym cnót rycerzem. Tolkien symbolicznie kłamie. Tworzy kłamliwy symbol. Jego pełna chrześcijańskich toposów narracja jest jak trucizna: podana w smacznym cieście, jest tym bardziej niebezpieczna. Jeśli
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: