USA–Rosja. Wojna o księgi chasydów

Sąd Federalny w Waszyngtonie orzekł 16 stycznia, że państwo rosyjskie powinno płacić 50 tys. dolarów dziennie, dopóki nie odda nowojorskiej wspólnocie chasydów Chabad-Lubawicz zbioru książek i dokumentów, tzw. kolekcji Schneersohna. To kolejne korzystne dla chasydów orzeczenie sądu w sprawie ciągnącej się od ośmiu lat, i po raz kolejny Rosja odrzuca je jako bezprawne, grożąc wręcz krokami odwetowymi.

Kolekcja ze Smoleńszczyzny

Chodzi o blisko 12 tys. książek i 50 tys. dokumentów, w tym 381 rękopisów. Zaczął je gromadzić pod koniec XIX w. rabin Józef Izaak Schneersohn z miasteczka Lubawicze w guberni smoleńskiej, jednego z głównych ośrodków chasydyzmu
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: