Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

Tu, gdzie rozmawia się z oceanem. Miasteczko Montañita

Dodano: 11/05/2022 - Nr 19 z 11 maja 2022

Pątnicy nawiedzają to miejsce dla zlokalizowanego na okolicznym klifie sanktuarium, słynącego z płaczącej krwawymi łzami Maryi. Z kolei surferzy kochają Montañita za tutejsze fale. Pozostali zwykle to miejsce omijają. Dla nas to tylko lepiej.

Ekwadorskie Montañita to niewielkie nadmorskie miasteczko Mówią, że to jedno z najlepszych miejsc do surfowania na świecie. Tego nie sprawdziłem. Ale na pewno jest jednym z bardziej popularnych. Każdego ranka z ulokowanych tuż przy wybrzeżu domków czy pensjonatów wychodzą dziesiątki przebranych w obcisłe, piankowe kombinezony ludzi. Najpierw pod okiem instruktora będą prowadzić rozgrzewkę na sucho, naprzemiennie kładąc się na desce i wstając. A po kilkudziesięciu minutach wejdą wreszcie do wody. Tam o utrzymanie równowagi będzie im już znacznie trudniej.

Jest jeszcze ranek. Dla tej latynoskiej wioski nad oceanem to pora, której mogłoby nie być. Oprócz zagranicznych amatorów surfingu oraz ich trenerów na plaży

     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

czerniecki.net

W tym numerze