Ullamaliztli, czyli mecz o wszystko. Boisko ze złowieszczą historią

Dodano: 12/01/2022 - Nr 2 z 12 stycznia 2022

Podróże [Honduras]

Turyści traktują to miejsce jako „must see” w Hondurasie. Schowane w sercu dżungli starożytne miasto Copán jest jedną z najlepiej zachowanych pamiątek po cywilizacji Majów. Jednak mało kto z odwiedzających zdaje sobie sprawę, co tak naprawdę działo się w tym miejscu.

Na wielohektarowej powierzchni dzisiejszego kompleksu archeologicznego honduraskiego Copán wielbiciele historii Majów znajdą naprawdę wiele. Bo i kamienne piramidy, i stele, i sławne Schody Hieroglifów, będące zarazem najsłynniejszym zabytkiem piśmiennictwa tego ludu, i reliefy… Pośród starożytnych ruin jest jednak coś jeszcze. Na pierwszy rzut oka nie przyciąga ciekawskiego wzroku. Ot, kamienne ścianki otaczające prostokątny płaski plac. Dziś pięknie porośnięty zieloną trawą. To boisko. Zupełnie tajemnicze i z dość złowieszczą historią. Historią igrzysk Majów. Zasad gry w tamtejszą odmianę koszykówki nie znamy. Wiemy, że na boisku meldowały się dwa zespoły, a zawodnicy doskonale wiedzieli,

     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze