Macierewicz kontruje Seremeta: Powtarza Pan groteskową tezę

Warszawa, 27 grudnia 2012 r.

Szanowny Panie Prokuratorze Generalny,

19 grudnia 2012 r. przedstawił Pan na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego relację z podejmowanych przez Prokuraturę działań „w sprawie katastrofy smoleńskiej, związanych z weryfikacją wersji śledczej obejmującej możliwość eksplozji na pokładzie samolotu TU-154M materiału wybuchowego”.

Odwoływał się Pan do ekspertyz, decyzji i działań Prokuratury Wojskowej prowadzącej śledztwo, a także do przebiegu posiedzenia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka z 5 grudnia 2012 r. oraz do stanowiska Zespołu Parlamentarnego ds. badania katastrofy samolotu TU-154M z 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem. W zaprezentowanym przez Pana stanowisku znalazło się wiele błędów, przekłamań i przemilczeń, które w sposób zasadniczy deformują obraz działań Prokuratury oraz faktyczny stan wiedzy na temat przyczyn i okoliczności, które doprowadziły do tragedii smoleńskiej.

Podobne wypowiedzi ze strony zwierzchników Prokuratury Wojskowej miały miejsce już wcześniej. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę z ogromu problemów i trudności, jakie przed Panem i Prokuraturą stanęły w związku z tragedią smoleńską, z uwarunkowań międzynarodowych, prawnych, organizacyjnych i politycznych. Wiemy, że 19 grudnia 2012 r. znalazł się Pan pod szczególną presją wynikającą ze stanowiska Prezydenta Bronisława Komorowskiego, który zapraszając Pana, sugerował, by prokuratura zajęła jednoznaczne stanowisko, iż na wraku nie było śladów materiałów wybuchowych”. Rozumiemy też, że w swojej wypowiedzi zawarł Pan wnioski i relacje przedstawione Panu przez podwładnych, których – zapewne – sam Pan nie weryfikował, podobnie jak nie zapoznał się Pan z całością zebranego dotąd w śledztwie materiału.

Zwracamy się więc do Pana Prokuratora z prośbą o ponowne przeanalizowanie materiału dowodowego z uwzględnieniem poniższych uwag. Straszliwa i niemająca precedensu w historii świata śmierć...
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: