Chaplin antyfeminista

Dodano: 08/12/2021 - Nr 49 z 8 grudnia 2021

Felieton [Widziane z Brukseli]

Polskim politykom należy życzyć refleksu Charliego Chaplina. Gdy był małym chłopcem, rozbił okno wystawowe pewnego sklepu. Od razu zaczął uciekać, ale właściciel miał dłuższe nogi i zaraz go dopadł: „Musisz zapłacić za szybę!” – krzyknął Charliemu. Na co Chaplin: „Wiem! Właśnie biegłem do domu po pieniądze!”. 

Skądinąd Chaplin zachował poczucie humoru także jako dorosły, i to nie tylko w filmach. Jego małżeństwo z Litą Grey – matką dwojga jego dzieci – było fatalne (zakończyło się zresztą głośnym rozwodem). W czasie jednej z notorycznych awantur żona Chaplina wykrzyczała: „O co ci chodzi! Przecież to nie ja latałam za tobą przed ślubem!”. Na co Chaplin z refleksem i ripostą: „Fakt! Ale przecież pułapki na myszy nie latają za swoimi ofiarami, a jednak je łapią”. Dzisiaj Chaplin miałby przechlapane. Nawet nie chodzi o to, że był bohaterem kina niemego, lecz przede wszystkim głosił poglądy, za które teraz zostałby zaszlachtowany przez feministki. Zapytany

     
52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze