Kobiety, mężczyźni, konflikt permanentny…

Dodano: 06/10/2021

Felieton [Widziane z Brukseli]

Znane powiedzenie „Kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa” oddaje istotę rzeczy, gdy chodzi o różnice – dziś kuriozalnie, z powodów ideologicznych, zamazywane – między płciami. Jednak nie oddaje emocji, które temu towarzyszą.

Jedna z bohaterek polskiej komedii „Ladies” w czasie kłótni ze swoim partnerem, gdy ten usiłuje przerwać długą litanię zarzutów wobec niego, krzyczy z pasją: „Milcz, jak do mnie mówisz!”. Otóż to. Nic dodać, nic ująć. Oczywiście konflikt jest, ale to wojna skazanych na siebie plemion. Jak bowiem pisał Antoni Czechow (tak, tak, czytuję Rosjanina!): „Kobiety bez towarzystwa mężczyzn więdną, a mężczyźni bez towarzystwa kobiet głupieją”. Ciekawą obserwację uczyniła brytyjska pisarka Karen Blixen: „Typowy rys kobiecego charakteru polega na tym, by zachować wszelkie pozory istoty zawsze gotowej do obrony, podczas gdy w rzeczywistości szykuje się do ataku”. Tymczasem my, mężczyźni, zawsze mamy dobre intencje, bo jak pisał Lord Byron: „

     
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze