Zanim wyjechały czołgi

Człowiek, który nagrał Radom

Tym tajnym współpracownikiem był przewodniczący Zarządu Regionu Słupskiego i członek Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Wojciech Zierke – agent doceniany przez samego ministra spraw wewnętrznych Czesława Kiszczaka. Co wiemy na jego temat?

Jako TW został zarejestrowany najprawdopodobniej 24 lipca 1981 r. przez Wydział III „A” Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Słupsku, zajmujący się w tym czasie głównie rozpracowywaniem miejscowej Solidarności. Z sieci agenturalnej wyeliminowano go po ponad dwu i pół roku – 13 marca 1984 r. Jednak jego faktyczna współpraca ze słupską Służbą Bezpieczeństwa zakończyła się prawie dwa lata wcześniej, gdyż zainteresował się nim peerelowski wywiad. 24 czerwca 1982 r. Wydział XI Departamentu I MSW, prowadzący za granicą i w kraju działania m.in. przeciwko podziemnej Solidarności, zarejestrował go jako kontakt operacyjny „Barono”. Czy współpraca była kontynuowana i jak wyglądała, tego niestety nie wiemy – akta dotyczące tej kwestii zniszczono prawdopodobnie w lipcu 1989 r. Podobnie zresztą jak „wybrakowane” zostały materiały archiwalne – teczki personalne oraz teczki pracy TW „Joli”. W tym jednak przypadku, na nieszczęście samego zainteresowanego, pozostały ślady pozwalające zarówno na jego identyfikację, jak i na częściowe przynajmniej odtworzenie przebiegu współpracy z SB.

Przed zwerbowaniem przez blisko rok był, podobnie jak wielu innych działaczy związku, rozpracowywany przez Służbę Bezpieczeństwa w ramach sprawy o kryptonimie „Waran”, zamkniętej w związku z przerejestrowaniem go na tajnego współpracownika. Okoliczności jego werbunku wydają się wyjątkowo interesujące. Najpierw starano się go wyizolować, stworzyć wobec niego podejrzenia o kontakty z Milicją Obywatelską, a dopiero potem – wykorzystując zaistniałą sytuację – nakłonić do współpracy. Jak wynika z analizy „operacyjnej ochrony” słupskiej Solidarności, jeszcze na początku lipca 1981 r....
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: