Gazprom idzie na wojnę. W co gra Kreml

Dodano: 08/09/2021 - Nr 36 z 8 września 2021
FOT. PETER KOVALEV / TASS / FORUM
FOT. PETER KOVALEV / TASS / FORUM

ŚWIAT [Rosja, Nord Stream 2, Gazprom, gaz]

„Winter is coming” – te słowa zna każdy fan „Gry o tron”. W przypadku gazu i zimowego okresu są celnym określeniem polityki Gazpromu, czyli Kremla. Rosjanie nie chcą uzupełnić zapasów gazu w Europie, by móc – jeśli będzie potrzeba – wywołać gazową wojnę w środku zimy. To szantaż związany z Nord Stream 2.

Zazwyczaj o tej porze roku koncerny energetyczne w całej Europie uzupełniają zapasy w magazynach, modernizują i naprawiają infrastrukturę, rezerwują kontrakty na gaz i przeprowadzają rutynowe prace konserwacyjne potrzebne do przygotowania się do nadchodzącej zimy. W tym roku jest jednak inaczej. Jest bardzo nerwowo. Przede wszystkim mocno idą w górę ceny gazu, a jednocześnie kurczą się zapasy (oczywiście jedno wiąże się z drugim), choć sezon zimowy tuż tuż. W ostatnich dniach sierpnia cena gazu w Europie sięgała 580 dolarów za 1 tys. m³. Na początku września biła kolejne rekordy. 2 września cena zamówienia na spotowe dostawy na październik według indeksu

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze