Katusze Woltera, fobia Tuska, koronacja cara i pijak w Paryżu

Felieton [Widziane z Brukseli]

Ostatnie antykościelne i antykatolickie dywagacje Donalda Tuska (usunąć religię ze szkół!) przypomniały mi historię z XIX-wiecznej Francji. Rzecz się działa za panowania króla Ludwika XVIII (1830–1848). 

Paryski Panteon, który przestał być świątynią za czasów Wielkiej Rewolucji (Anty)Francuskiej, powrócił do pierwotnego charakteru i znów stał się kościołem. Spora część opinii publicznej naciskała, by przy tej okazji wyrzucić stamtąd prochy wroga Kościoła katolickiego, filozofa Woltera. Ludwik XVIII sprzeciwił się temu, mówiąc: „Ależ zostawcie go! On przecież będzie aż nadto ukarany, codziennie słuchając mszy świętej”. Nie zapytam Donalda Tuska, czy – jak mówią Rosjanie – „Paniał tionkuju aluzju?”. Jeśli miałbym go o coś zapytać, to o technikalia: w jakim języku rozmawiał na molo w Sopocie z Putinem? Domyślam się, że po niemiecku. Choć nie wykluczam rosyjskiego… Skoro już o Rosji mowa, to właśnie mija 220. rocznica koronacji Aleksandra I na cara. Uroczystość

     
55%
pozostało do przeczytania: 45%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze