UNESCO kontra Stocznia

Felieton [Przeszłość powróci ideą]

Międzynarodowa Rada Ochrony Zabytków i Miejsc Historycznych (ICOMOS) – organizacja doradzająca UNESCO – nie rekomendowała umieszczenia Stoczni Gdańskiej na liście światowego dziedzictwa. Powód? 

Uhonorowanie miejsca narodzin Solidarności może prowadzić do kontrowersji w krajach, w których nadal panuje komunizm – stwierdził ekspert. „Dowiedzieliśmy się, że państwa komunistyczne będą bardzo zasmucone, jeśli stocznia zostanie wyróżniona, że Solidarność dzieli pamięć i że było to wydarzenie o charakterze lokalnym” – komentowała Magdalena Gawin, wiceminister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu. Najbardziej groteskowe było jednak twierdzenie, że zimna wojna się nie skończyła. Stocznia nie od dziś ma pod górkę. I tak na przykład 14 maja 2012 roku decyzją prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza bramie nr 2 stoczni nadano wygląd z sierpnia 1980 roku, z napisem: „Stocznia Gdańska im. Lenina”. Dopiero po awanturze Lenin został zdemontowany. Bo przecież wcześniej

     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze