Nie ma mnie na Facebooku

Gdzie poza internetem szukać środowisk, które z powodzeniem realizują te trzy cnoty? Wielokrotnie pisałem, że aby polska kultura mogła się odrodzić, musimy wrócić na prowincję. Jeżeli nie dosłownie, to mentalnie, znajdując oparcie w porządku natury i zrzucając z siebie piętno groteskowych ideologii XXI w. Życie we własnym, budowanym od dzieciństwa kosmosie ma znacznie większy potencjał duchowy, wolnościowy i cywilizacyjny od wegetacji w sztucznych rajach mediów i centrów handlowych. Jednak potencjał to jedno, a realia społeczne to drugie. Gdy zacząłem wygłaszać hymny na cześć prowincji, nie miałem pojęcia, jak powszechna i gęsta jest sieć lokalnych układów, z którą na co dzień zmagają się wolni Polacy. Mimo to jeżdżąc na wieczory autorskie, nauczyłem się klasyfikować miasta i miasteczka według pewnego klucza. Podróżuję tam, gdzie są kluby „Gazety Polskiej”, i tam, gdzie ich nie ma. Różnica jest ogromna.

Kluby „Gazety Polskiej” tworzą zwykle osobne, zwarte środowiska, dlatego mogą się komuś wydać hermetyczne. Z perspektywy gościa doskonale jednak widać, jak głęboko kształtują intelektualną atmosferę miast. Złożone głównie z niepodległościowej inteligencji, stanowią realną alternatywę dla postkolonialnych „elit”. Podczas spotkań rozmowa zawsze jest żywa. Polityka, historia i kultura wiążą się ze sobą, zmuszając do zajęcia stanowiska również dyskutantów mniej wyrazistych światopoglądowo. Pogląd, że władza musi realizować interes wspólnoty narodowej, jest oczywistością.

Tam gdzie klubów „Gazety Polskiej” brakuje, władza traktowana jest zazwyczaj izolacjonistycznie, jak galeria bóstw na Olimpie albo Komitet Centralny PZPR. Fakt, że nie ma z nią kontaktu, nikogo nie dziwi. – Oni tam toczą swoje „wojenki na górze”, a my tu się świetnie dogadujemy, czy ktoś jest z PO, czy z PiS – przekonują wyznawcy świętego spokoju. Przy czym im więcej dumy z tego „dogadywania się”, tym węższy zakres dyskusji. Ani słowa o historii i kulturze. Dominują wycieczki...
[pozostało do przeczytania 29% tekstu]
Dostęp do artykułów: