Artysta ma prawo do uczciwego zarobku. Opłata reprograficzna nie jest podatkiem

KULTURA [Ucywilizować rynek sztuki]

Twórcy od wielu lat upominają się o ważną dla nich ustawę o uprawnieniach artysty zawodowego. Ten akt prawny ma im zagwarantować system ubezpieczeń, powołać do życia Polską Izbę Artystów jako instytucję reprezentującą całe środowisko oraz zaktualizować opłatę reprograficzną. Ta ostatnia kwestia choć w Europie jest standardem, w Polsce wzbudza powszechne emocje. Tymczasem brak aktualizacji opłaty reprograficznej pozbawia twórców należnych im pieniędzy w kwocie około 1 miliona dziennie. 

Opłata reprograficzna to nie nowość. Powstała, aby zrekompensować twórcom fakt, że ich dzieła są  powszechnie kopiowane i udostępniane na nośnikach elektronicznych, a z tego tytułu nie otrzymują oni należnych pieniędzy. W Polsce opłata reprograficzna obowiązuje od lat 90. Reguluje ją art. 20 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz rozporządzenie ministra kultury z dnia 2 czerwca 2003 roku. Niestety, mimo postępu technologii, nadal pobiera się ją jedynie od tak

     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze