W ogóle to dziwna sprawa - Niepublikowana rozmowa z technikiem Jaka-40

Oczywiście. Ta komenda i dla nas, i dla tupolewa brzmiała mniej więcej tak: „Odejście na drugi krąg z wysokości nie mniejszej niż 50 metrów”. Po rosyjsku to brzmiało tak: „uchod na wtaroj krug nie mienie piacdziesiat mietrow”. Nie mylę się, spędziłem dużo czasu w Rosji, znam więc dobrze ten język, w tym lotniczy.

Na ile taka komenda może być ważna dla pilotów?

Jeżeli wysokość decyzji dla lotniska wynosi 100 m, a kontroler z wieży podaje nam 50 m, to znaczy, że chce przekazać, iż według niego warunki są na tyle dobre, że można zejść do 50 m, że jest to w danym momencie bezpieczna wysokość. Więc załoga, niezależnie od procedury i informacji w karcie podejścia, kierując się taką komendą kontrolera, który obniża te warunki, ma prawo zejść do 50 m.
Karty podejścia określają natomiast standardową procedurę. Zdarzało się, że lądując np. w Brukseli, Monachium czy Frankfurcie nad Menem, lądowaliśmy na podstawie karty podejścia, którą kontroler „kasował” swoją wypowiedzią. Jesteśmy przyzwyczajeni do takich sytuacji, że kontroler, ułatwiając nam podejście, podaje wysokość, do jakiej możemy się zniżyć, przystosowaną do warunków bieżących, tj. pogody i ruchu lotniczego panującego nad lotniskiem. My jednak zawsze podchodziliśmy do tego zagadnienia z pewną rezerwą, nie dopuszczając do przekroczenia minimalnych warunków określonych dla samolotu, pilota oraz samego lotniska.

Komendy kontrolera wydane Jakowi-40 i rosyjskiemu Iłowi-76 zostały nagrane na magnetofonie pokładowym Jaka-40?

Tak, to wszystko zostało nagrane na magnetofon i to zabrała żandarmeria od razu, gdy przyjechała 10 kwietnia 2010 r. wieczorem. W ogóle to dziwna sprawa, bo nikt jeszcze nie porównał nagrania z tego magnetofonu z nagraniami z wieży. Takie porównanie potwierdziłoby, że kontroler podał nam komendę o zejściu na 50 m, co z kolei byłoby potwierdzeniem tego, co słyszałem w radiostacji – że Tu-154 dostał taką samą komendę....
[pozostało do przeczytania 13% tekstu]
Dostęp do artykułów: