W ogóle to dziwna sprawa - Niepublikowana rozmowa z technikiem Jaka-40

Oczywiście. Ta komenda i dla nas, i dla tupolewa brzmiała mniej więcej tak: „Odejście na drugi krąg z wysokości nie mniejszej niż 50 metrów”. Po rosyjsku to brzmiało tak: „uchod na wtaroj krug nie mienie piacdziesiat mietrow”. Nie mylę się, spędziłem dużo czasu w Rosji, znam więc dobrze ten język, w tym lotniczy.

Na ile taka komenda może być ważna dla pilotów?

Jeżeli wysokość decyzji dla lotniska wynosi 100 m, a kontroler z wieży podaje nam 50 m, to znaczy, że chce przekazać, iż według niego warunki są na tyle dobre, że można zejść do 50 m, że jest to w danym momencie bezpieczna wysokość. Więc załoga, niezależnie od procedury i informacji w karcie
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: