Trotyl i nitrogliceryna na wraku tupolewa

„Na czele ekipy stali dwaj referenci postępowania smoleńskiego, podpułkownicy Jarosław Sej i Karol Kopczyk. Wyposażono ich w najnowocześniejszy sprzęt pozwalający na wykrycie najdrobniejszych śladów materiałów wybuchowych. Badano przede wszystkim wrak tupolewa” – pisze Cezary Gmyz, autor tekstu. – „Bardzo szybko ustalono, że na poszyciach około 30 foteli lotniczych oraz w części skrzydła zwanej śródpłaciem znajdują się liczne ślady trotylu oraz nitrogliceryny stanowiących podstawowe materiały do konstruowania środków wybuchowych. Było ich tak dużo, że jedno z urządzeń uległo zepsuciu. Inne jednak potwierdziły obecność podejrzanych substancji”.

Jak podaje dziennik, „biegli i
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: