Protest przeciw sobie

Felieton [Wrzutka]

Paranoja tzw. opozycji sięgnęła himalajów nonsensu. W takich kategoriach odbieram niedawany protest przeciwko podatkom od reklam, który miał się stać wielką batalią o wolność słowa. 

O wolność słowa zawsze warto walczyć, nawet w znanych z wolności, zagwarantowanej pierwszą poprawką, Stanach Zjednoczonych. Oto były prezydent Trump został tam dożywotnio wykluczony z możliwości korzystania z wiodących mediów społecznościowych. Pewnie powinien się cieszyć, że nie funkcjonuje w tej sferze kara śmierci, bo obrońcy wolności słowa pewnie by się przed nią nie zawahali. Ale co za oceanem straszne, u nas jest tylko śmieszne. Protestacyjne wyłączenie telewizji i portali nosi wszelkie cechy strzału samobójczego. Karze bowiem własną klientelę, przeciwnicy i tak bowiem nie oglądają TVN-u. Co gorsza, może się zdarzyć, że ludzie potrzebujący informacji sięgną tego dnia (czego nigdy by nie zrobili) do prawicowych portali i przekonają się, że są fajne. W dodatku wszyscy, ze

     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze