Rewolucja Budki i Trzaskowskiego

Felieton [Jedziemy]

Ofensywa programowa, jaką realizuje od tygodnia Platforma, robi wrażenie. Prezentacja założeń programowych duetu Budka–Trzaskowski rozpoczęła się od fajerwerków, a potem było jeszcze ciekawiej. 

Borys Budka poinformował, że w wyniku pogłębionych analiz zauważył, że zjednoczona opozycja od Konfederacji poprzez Lewicę, Hołownię, PSL i Platformę potrzebuje jedynie „5 sprawiedliwych”, którzy przejdą z obozu Zjednoczonej Prawicy do obozu Platformy Obywatelskiej, aby wspólnie z przykładowym Stanisławem Gawłowskim lub Sławomirem Neumannem budować uczciwą antypisowską Rzeczpospolitą. Wygląda jednak na to, że w czasie pogłębionych analiz partyjny kolega i podwładny pana Budki, Rafał Trzaskowski, spał, względnie – nie spał, ale nie zgodził się z fundamentalnym wnioskiem, jaki z badań wyciągnął pan Budka. Poinformował bowiem 5 minut później z tej samej sceny, że jego ugrupowanie nie pozwoli na zmienianie przez polityków barw partyjnych po wyborach i że nie może być

     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze