Dyskretny urok czerwonej burżuazji

Opinie [Wykreowany szum]

Oskarżenie bitego o agresję automatycznie stawia oskarżającego poza podejrzeniem – i właśnie z tej mechaniczności naszego myślenia korzystają totalitarni propagandyści.

Sprawcy komunistycznych zbrodni i przestępstw oraz ich familie dziś oskarżają swoje ofiary i ich dzieci o czyny przez siebie popełnione. To bardzo skuteczna technika, gdy zbrodniarz o zbrodnie oskarża swoje ofiary. Ludzie pokroju Dariusza Rosatiego czy Włodzimierza Cimoszewicza – bez cienia zażenowania – miotają dziś oskarżenia o „totalitaryzm” i „bolszewickie metody” pod adresem tych, którzy od komunizmu zaznali tylko najgorszego i znani są raczej z tego, że z bolszewickimi korzeniami Rosatich i Cimoszewiczów walczyli. To sytuacja analogiczna do tej, gdyby nagle Frank, Himmler czy Borman oraz ich progenitura wrzeszczeli pod adresem ludzi walczących z Trzecią Rzeszą: naziści!

Rzucić bumerangiem

Efekt bumerangu został dokładnie opisany w literaturze

     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze