Wstydzą się siebie

Konsumenci uodparniają się na nowe typy marketingu powoli. Ale się uodparniają. Dziś reklamy nie mają siły działania takiej, jak jeszcze 20 lat temu. W takiej sytuacji szuka się nowych dróg dotarcia do serc i umysłów klientów. Czasami przesadzając. Narracja marketingowa używana przy promocji histeryczno-zaczepnej twórczości Marii Peszek zwraca uwagę na nią samą, a nie na promowany produkt. Nikt nie mówi o jej piosenkach. Ludzie zareagowali na przekroczenie kolejnej granicy. Obnażyć się, by zarobić. Teraz uodpornimy się również na publiczne, bezwstydne mówienie o skrajnym cierpieniu i próbach samobójczych. To skutek marketingowego używania śmierci i depresji do sprzedaży produktu. Musi
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: