Taktyczna przegrana Obamy?

Dodano: 09/10/2012

Obama do domu! Mike Robertson z przyjaciółmi podeszli tak blisko, jak mogli, do barykad oddzielających gospodarza Białego Domu od wyborców, by okazać mu swoje niezadowolenie. Prezydent przemknął do kuluarów, gdzie zbudowano prowizoryczne gabinety kandydatów i pomieszczenia dla ich sztabów. W drodze jednak musiał usłyszeć okrzyki: „Obama do domu”, „Ratuj nasze domy” i „Chroń nas przed przestępcami z banków”. Te i inne okrzyki wypełniały aulę, zanim rozpoczęły się debaty. Jedynie dziennikarze konserwatywnej telewizji Fox News powiedzieli widzom, jaki nastrój panuje na sali. Media głównego nurtu zgodnie udały, że nic się nie stało. Gwar i szum w auli przerwał jeden z głównych organizatorów debaty Frank Fahrenkopf: „Ludzie, zostało 30 sekund”. W sektorze mediów na chwilę zakotłowało się, gdy dziennikarze w pośpiechu zajmowali miejsca przy telefonach. Włączono kamery, a na Tweetterze ukazywały się pierwsze informacje: „Debata Denver 2012 za kilka sekund”. Jeszcze kilka
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze