Taktyczna przegrana Obamy?

Obama do domu!

Mike Robertson z przyjaciółmi podeszli tak blisko, jak mogli, do barykad oddzielających gospodarza Białego Domu od wyborców, by okazać mu swoje niezadowolenie. Prezydent przemknął do kuluarów, gdzie zbudowano prowizoryczne gabinety kandydatów i pomieszczenia dla ich sztabów. W drodze jednak musiał usłyszeć okrzyki: „Obama do domu”, „Ratuj nasze domy” i „Chroń nas przed przestępcami z banków”. Te i inne okrzyki wypełniały aulę, zanim rozpoczęły się debaty. Jedynie dziennikarze konserwatywnej telewizji Fox News powiedzieli widzom, jaki nastrój panuje na sali. Media głównego nurtu zgodnie udały, że nic się nie stało.

Gwar i szum w auli
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: