Tomasz Pompowski

Tomasz Pompowski
Przy jednym stole, w budynku oddalonym o dwie przecznice od Białego Domu, zasiedli także szefowie międzynarodowych organizacji imigranckich, związków zawodowych, poszanowania praw człowieka, praw zwierząt i ekologicznych. Także Greenpeace, Sierra Club, Communications Workers of America (CWA) czy National Association for Advancement of Colored People. Mimo iż Republikanie ponieśli miażdżąca porażkę, lewicowi lobbyści zdecydowali, iż „nie przestaną ich osłabiać”. Lewica zrobi wszystko, by rząd odgrywał rolę pana. I, jak powiedział prawnik i były szef CIA William Casey, zapłaci każdą cenę, by odebrać Amerykanom wyjątkowy przywilej suwerena (wyraża się w słowach konstytucji „my – naród”) i zrobić z nich niewolników. Do tego planu właśnie sprowadza się zamysł prezydenckiej kampanii,...
Tomasz Pompowski
Sześcioletni Noah Posner był najmłodszy w grupie dwadzieściorga dzieci, które zastrzelił Adam Lanza. Od jego kul zginęły także wychowawczynie i nauczyciele ze szkoły podstawowej w Newtown w stanie Connecticut. Ta zbrodnia wstrząsnęła Stanami Zjednoczonymi niemal w takim samym stopniu jak ataki terrorystyczne z 11 września 2011 r. Bo to, co wykraczało poza wyobraźnię, stało się rzeczywistością – celem zamachowca stały się bezbronne, kilkuletnie dzieci. W Waszyngtonie zabrzmiały dzwony. Kongresmeni pochylili głowy na znak czci dla ofiar. I nawet w mediach, które gonią za sensacją, zapanowała atmosfera powagi, a nawet strachu – jak uważali niektórzy komentatorzy, m.in. były sekretarz edukacji w administracji Ronalda Reagana, a dziś popularny publicysta William Bennett. Przeraziła ich...
Tomasz Pompowski
Zarówno oficjalne raporty, jak i przecieki z Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) wydają się wskazywać, że Iran robi postępy w swoich pracach nad bronią nuklearną. Dziś w mediach pojawiła się nawet informacja, że bomba, którą chce wyprodukować, będzie trzy razy silniejsza od tej, którą Amerykanie zrzucili na Hiroszimę. Mamy nadzieję, przy braku pewności czy optymizmu, że administracja Obamy dotrzyma słowa i powstrzyma Iran, zanim będzie za późno. Kilka miesięcy temu rozgorzała potężna debata po tym, jak premier Netanyahu poruszył kwestię wyznaczania tzw. nieprzekraczalnej granicy. Z perspektywy izraelskiej taka granica zostanie przekroczona z chwilą, gdy Iran wyprodukuje wystarczającą ilość wzbogaconego uranu, by szybko skonstruować bombę. Amerykanie utrzymują tymczasem, że nie...
Tomasz Pompowski
Petraeus na zakręcie Czterogwiazdkowy generał został wprowadzony na zabezpieczoną przed podsłuchami salę w podziemiach Kapitolu, w której za zamkniętymi drzwiami miał ujawnić informacje objęte ścisłą tajemnicą. W czasie przesłuchania wejścia do sali pilnowali funkcjonariusze policji. Członek komisji Izby Reprezentantów, Peter King, powiedział, że Petraeus przekazał informacje sprzeczne z wcześniejszymi. – Mówił, że było wiele źródeł doniesień, ale powiedział także, iż był przekonany o znaczącej roli, jaką w ataku odegrali terroryści. Nie przypominam sobie jednak, by o tym wspominał 14 września – wyznał King. Opinię publiczną zaszokowała najbardziej wiadomość, że były szef CIA, który podał się do dymisji kilka tygodni temu, nie zeznawał pod przysięgą. Petreaus podał się do dymisji...
Tomasz Pompowski
Kandydat: bez charyzmy, bezbarwny i nielubiany Mitt Romney był kandydatem odkurzonym. Jego nominacja rozczarowała zarówno Republikanów spod znaku Tea Party, jak i gorliwych chrześcijan, pamiętających o rozpasaniu fiskalnym gubernatora w Massachusetts i zrównaniu statusu prawnego związków homoseksualnych z małżeństwami. Nie budził też zaufania reaganowskich Republikanów, dla których priorytet stanowi przede wszystkim przyspieszenie zbrojeń Stanów Zjednoczonych. „Romney był kandydatem nijakim, który od początku prawyborów sprawiał wrażenie, iż usiłuje znaleźć swoją zagubioną tożsamość” – tłumaczy konserwatywny publicysta Mike Levin. Od Romneya wiało chłodem. Z sondażu ABC News i Washington Post opublikowanego 23 września wynikało, że ma największy negatywny elektorat spośród 13...
Tomasz Pompowski
Sandy – demaskator Brak mediów, które bezwzględnie opisywałyby działania lokalnych i federalnych polityków, wskazując na ich oczywiste zaniedbania, a często bezmyślność (np. przepisy uzależniające ścięcie spróchniałego drzewa zagrażającego bezpieczeństwu gospodarstwa domowego od widzimisię biurokraty), dawał się we znaki w dniach poprzedzających nadejście huraganu Sandy. Wyborcy, zamiast na ekranach telewizyjnych i pierwszych stronach dzienników zobaczyć twarze i nazwiska nieodpowiedzialnych lokalnych senatorów, członków rad miejskich czy kongresmenów, nieprzerwanie oglądali Sandy na mapach satelitarnych. Stracona została bezpowrotnie szansa, by uczciwie przedstawić zasługi owych polityków. W przeważającej większości media, służebne wobec rządu, prowadziły musztrę obywateli, testując...
Tomasz Pompowski
Miliony słów i tysiące obrazów kształtują wówczas wizerunek kandydatów Republikanów i Demokratów, często sprzeczny z rzeczywistością. Kandydaci, chcąc zwiększyć swoje szanse, zaczynają prowadzić jednocześnie dwa rodzaje kampanii: w poszczególnych stanach i ogólnokrajową. Zgodnie z zasadami kampanii stanowej, w której sztab wyborczy wybiera zazwyczaj hasło dla swojego kandydata, Barack Obama chwali w Ohio wykup (bail-out) części amerykańskiego przemysłu samochodowego (General Motors), a na Florydzie robi wszystko, by ten problem przemilczeć. Gdy zostanie zaś przyciśnięty do muru pytaniem wyborców, czy położy kres tej „bezsensownej rozrzutności”, przyznaje rację. Podobnie jego kontrkandydat Mitt Romney na spotkaniach ze związkami zawodowymi twierdzi, że wprowadzi program ochrony zdrowia...
Tomasz Pompowski
Demokraci i republikanie: jeden sort Z badań dziennika „USA Today” i Uniwersytetu Suffolk wynika, że 90 mln Amerykanów zbojkotuje listopadowe wybory z trzech powodów: politycy nie dotrzymali żadnej obietnicy, Demokraci i Republikanie niczym się od siebie nie różnią, a polityka nie ma wpływu na realne życie. Aż 41 proc. badanych stwierdziła, że ich głos nie zmieni niczego. Ponad połowa respondentów uważa, że kandydaci nie interesują się rzeczywistymi problemami. Badania zostały opublikowane w sierpniu 2012 r. A w połowie października jedna z organizacji obywatelskich w Karolinie Północnej zapytała Amerykanów, którzy nie będą brali udziału w tegorocznych wyborach, na jaki temat powinni wypowiadać się kandydaci. Respondenci wskazywali najczęściej zakończenie wojny w Afganistanie,...
Tomasz Pompowski
Pan Gafa W lutym 2009 r. na spotkaniu z Demokratami z Kongresu powiedział: „Jeśli zrobimy wszystko jak należy, jeśli zrobimy to z absolutną pewnością, to wciąż istnieje 30 proc. szans, że się pomylimy”. Gdy miesiąc później media straszyły Amerykanów świńską grypą, wiceprezydent wzmógł ich lęki jeszcze bardziej: „W tej sytuacji nie przebywałbym w żadnych miejscach publicznych. Kiedy ktoś kicha, to się roznosi po całym samolocie”. Wypowiedź Bidena trafiła do jingli radiowych, siejąc przerażenie przez kilka następnych dni. Rok później, w czasie uroczystego podpisania ustawy o reformie systemu służby zdrowia, wiceprezydent składając gratulacje swojemu szefowi wypalił: „Barack, to jest wielka pier… sprawa! ” Kilkanaście dni przed debatą oniemiałym ze zdziwienia wyborcom ze środowiska...
Tomasz Pompowski
Jak pan ocenia stan rosyjskiej polityki zagranicznej wobec NATO w 2012? Niektórzy komentatorzy twierdzą, że Władimir Putin dąży do konfrontacji z Zachodem, chcąc wywołać napięcie podobne do tego, które cechowało okres zimnej wojny. Inni wskazują na opinię gen. Williama Odoma, który uważa, że Rosja może dziś stanowić zagrożenie jedynie dla państw sąsiednich, ale nie dla NATO. Myślę, że oba poglądy są prawdziwe. I jeden wynika z drugiego. Putin chce konfrontacji z Zachodem, ale nie otwartego konfliktu. Tylko bowiem w ten sposób może zapewnić sobie poparcie w kraju. Nie musiałby się uciekać do tego rodzaju polityki, gdyby Rosja nie była taka słaba, jak jest obecnie. Nie sądzę, żeby mogła prowadzić taką politykę konsekwentnie przez dłuższy czas. Rosja jest słaba. Ale oczywiście to prawda,...
Tomasz Pompowski
Obama do domu! Mike Robertson z przyjaciółmi podeszli tak blisko, jak mogli, do barykad oddzielających gospodarza Białego Domu od wyborców, by okazać mu swoje niezadowolenie. Prezydent przemknął do kuluarów, gdzie zbudowano prowizoryczne gabinety kandydatów i pomieszczenia dla ich sztabów. W drodze jednak musiał usłyszeć okrzyki: „Obama do domu”, „Ratuj nasze domy” i „Chroń nas przed przestępcami z banków”. Te i inne okrzyki wypełniały aulę, zanim rozpoczęły się debaty. Jedynie dziennikarze konserwatywnej telewizji Fox News powiedzieli widzom, jaki nastrój panuje na sali. Media głównego nurtu zgodnie udały, że nic się nie stało. Gwar i szum w auli przerwał jeden z głównych organizatorów debaty Frank Fahrenkopf: „Ludzie, zostało 30 sekund”. W sektorze mediów na chwilę zakotłowało się...
Tomasz Pompowski
Tęsknota za demokratycznym kapitalizmem Rodriguez, podobnie jak jego ojciec, uważa się za demokratę reaganowskiego, choć od dwóch lat jest „niezależny” i podkreśla, że „kapitalizm musi być demokratyczny”, rząd kontrolowany przez obywateli, a „najsłabsi nie mogą pozostać na łasce biznesu”. – Nie widzę dziś różnicy pomiędzy Demokratami i Republikanami, to partie systemowe – twierdzi.  Dodaje, że mały biznes po czterech latach rządu większości Demokratów w Kongresie może lepiej konkurować z korporacjami. Ale sam po uchwaleniu ustawy reformującej system ochrony zdrowia musiał zwolnić 5 z 12 pracowników ze względu na 35-proc. wzrost kosztów. Podobnie zdecydowali jego partnerzy biznesowi. Rodriguez jednak twierdzi, że Barack Obama myśli nieszablonowo i kreatywnie i ma szansę...
Tomasz Pompowski
I przypuszczalnie to był jej największy sukces: kalejdoskop wypowiedzi, prezentacji i filmów, które przedstawiały zarówno skrajny izolacjonizm, jak i projekt interwencji zbrojnych w celu stworzenia nowego układu politycznego; surowy libertarianizm, przez lewicę nazywanym „dzikim kapitalizmem”, i przyjazny system gospodarczy z programami wsparcia słabszych uczestników wolnego rynku. Cała ta barwność poglądów uwidaczniała się w rozmowach Republikanów, którzy zjechali się z miejsc tak odległych jak leżące na południowym Pacyfiku Wyspy Samoa. – W tym właśnie wyraża się siła Partii Republikańskiej, która jest pajęczyną wydawałoby się niemożliwych wręcz do zawarcia sojuszy – podkreślał Karl Rove, strateg partii i architekt dwukrotnego zwycięstwa w wyborach prezydenckich George’a Busha....