Fantasmagorie Pana Stanisława

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

Jak wyjaśnić ludowi skomplikowane procesy i gry w walce o władzę w Polsce i na świecie? Recepta jest prosta. Bierzemy dowolne wydarzenie i dodajemy Żydów oraz CIA i mamy wytłumaczenie wszystkiego. Czasem możemy dorzucić Niemców. Dzięki temu Złotousty Redaktor jest wciąż oryginalny. Pamiętajmy też, że wszystko źle się skończy, gdyż w Polsce wszystkich kontrolują różne służby i każdy jest czyjąś agenturą, z wyjątkiem nieskazitelnych Konfederatów, którzy miłują Rosję i Putina spontanicznie i bez zobowiązań, co nie znaczy, że nie ma spraw, w których mają rację. Konfederacja więc jako jedyna siła polityczna jest na infiltrację odporna. Oczywiście jej powstania nie zauważyły ani obce wywiady, ani słynne „stare Kiejkuty”, którymi nasz znawca nazywa były wywiad wojskowy, chociaż tę szkołę wywiadu cywilnego założył w 1972 roku ówczesny szef I Departamentu płk Józef Osek. Ale Pan Stanisław uparł się, że wie lepiej. Redaktor wie, że „piątkę dla zwierząt” przygotowano na
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze