Giertych albo... cień postpeerelu

Opinie [Republika Okrągłego Stołu trwa]

Roman Giertych w III Rzeczpospolitej stał się postacią nieco przypominającą (z zachowaniem wszelkich, przede wszystkim intelektualnych i biograficznych, proporcji) Bolesława Piaseckiego. Jeden i drugi do dziś kładą się głębokim cieniem na polskich środowiskach narodowych i często służą jako bicz wszystkim, którym ideologia narodowa jest nie w smak.     Giertych to dziś nie tylko postać z krwi i kości, ale także symbol pewnej postawy. Człowiek ten znakomicie ilustruje marksistowski przesąd, że „byt kształtuje świadomość”. A rodzina Giertychów: dziadek Jędrzej, ojciec Maciej oraz Roman, może być tematem niejednej dysertacji trakującej o tym, że nawet najbardziej ortodoksyjny radykał może posiadać jednocześnie bardzo giętki i plastyczny kręgosłup praktyczny.  
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze