Licencja na zabijanie

Felieton [Wrzutka]

Zastanawiam się, co zrobiłbym, gdybym był kobietą w wieku rozrodczym, o dość liberalnych poglądach. Czy poleciałbym demonstrować z czarną parasolką pod dom Jarosława Kaczyńskiego przeciw decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który zdecydował, że aborcja eugeniczna jest sprzeczna z Konstytucją? Otóż nie poszedłbym. I to nie ze strachu przed spałowaniem. Tylko ze wstydu.  Czegoż bowiem żądają demonstranci? Prawa do zabijania. Ich furię łatwo zrozumieć, poza Maltą zwyciężyli już w całej Europie. Gdzie indziej poszli nawet dalej. W paru „postępowych” krajach możliwe jest mordowanie dzieci już urodzonych, ponieważ się „nie nadają”, a na złość chcą żyć. Podobnie ze starcami. Wolno poddać ich eutanazji bez pytania ich o zgodę. I nikt jakoś nie zauważa paradoksu, że czyni to cywilizacja,
39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze