Ryszard Boniek

Felieton [A daj pan spokój]

Czy nie pomyliłem nazwiska z imieniem lub odwrotnie? Nie, wszystko w porządku, to celowa figura retoryczna, może mało oryginalna, ale za takie też uznaję zachowanie Zbigniewa Bońka.  Sam się ciśnie na klawiaturę ulubiony cytat prof. Czarnka z klasyki literatury: „Głupi niedźwiedziu! Gdybyś w mateczniku siedział, nigdy by się o tobie Wojski nie dowiedział”. Konfliktu Bońka i Piotra Nisztora z wielką uwagą nie śledzę, jednak wystarczy mi ta wiedza, którą mam, aby szczerze się pośmiać z prezesa PZPN. Dziennikarz zwrócił się do prezesa z rzeczowymi pytaniami, w takim przypadku albo się odpowiada poważnie, albo się milczy. Boniek postanowił popisać się swoim kabotyństwem i w stylu wczesnego Michnika napisał jakiś „śmieszny” komentarz w internecie. Nisztor nie odpuścił, a ponieważ zachował rzetelność dziennikarską, co ma olbrzymie znaczenie procesowe, nadal pisał o faktach. Naturalnie żyjemy w Polsce i mamy sądy, jakie mamy, dlatego nie jest niespodzianką, że sędzia uznał
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze