Tęczowa zaraza jest w środku

Felieton [Z bliska]

Profanacja figury Jezusa Chrystusa Sursum Corda, jak można zauważyć, bardziej służy napastnikom niż katolickiej opinii i Kościołowi. Z jednej strony chór głosów popierający tęczowych bojówkarzy (za Michała Sz. poręczył m.in. ks. Adam Boniecki), z drugiej nikłe wyrazy ubolewania poszczególnych biskupów.  Choć grono autorów „Gazety Polskiej” i liczni publicyści podkreślają, że profanacja przed kościołem Świętego Krzyża, tęczowa flaga na krzyżu na Giewoncie i na figurze Jana Pawła – to nie incydenty, lecz przemyślana strategia w ramach wojny wypowiedzianej chrześcijańskiej cywilizacji – refleksja ta nie znajduje zrozumienia u hierarchii. Archidiecezja Warszawska, mimo inicjatyw świeckich, nie ogłosiła czuwania modlitewnego ani modlitw wynagradzających w parafiach. Zdumiewa niezdolność hierarchii do wypracowania adekwatnej odpowiedzi wobec naporu antychrześcijańskiej rewolty. Być może brak zdecydowania bierze się z nadreprezentacji osób o skłonnościach homoseksualnych
     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze