Bagatelizowanie represji będzie usprawiedliwiało przemoc

Felieton [Okoniem]

W kontekście dramatycznych wydarzeń na Białorusi powraca pytanie o obowiązki Rzeczypospolitej wobec naszych rodaków mieszkających poza granicami ojczyzny, szczególnie tych będących obywatelami państw za naszą wschodnią granicą. Naszym bezdyskusyjnym obowiązkiem jest stanie na straży bezpieczeństwa i poszanowania praw Polaków rozsianych po świecie. Jeśli dzieje im się krzywda, są prześladowani, ograniczani lub wykluczani, mamy obowiązek działać i wykorzystywać wszystkie dostępne narzędzia dyplomatyczne, by ich wspierać. Co jednak ze wzmacnianiem – choćby finansowym – tych organizacji polskich, których aktywność stoi w jawnej sprzeczności z interesem RP lub interesem innych grup naszych rodaków mieszkających poza macierzą? Czy budżet naszego państwa winien łożyć na ich działalność? Nie mam na myśli sytuacji ocierających się o cenzurę lub wprost nią będących. Niedopuszczalne byłoby blokowanie finansowania na przykład po krytyce władz RP. Chodzi o kwestie dotykające
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze