Na jagody

Kulinaria [Dary lasów]

To podobno dzięki nim rozpoczęła się wielka kariera chłopa z tobolskiej guberni, który podał choremu na czerwonkę carewiczowi Aleksemu... odwar z czarnych jagód. Chłopem tym był Grigorij Jefimowicz, czyli słynny Rasputin, który dzięki prozdrowotnym właściwościom tych czarnych owoców zaskarbił sobie dozgonną wdzięczność carskiego dworu.   Lipiec to czas jagodowy. Wszędzie na leśnych polanach spotykamy zielone krzaczki obsypane pysznymi, granatowymi owocami. Nie sposób im się oprzeć, tylko zrywać i jeść nawet kosztem wielogodzinnego szorowania fioletowych od ich soku palców. Są tacy, którzy lubią je zbierać, i tacy, którzy wybiorą się po nie na targowisko – jedni i drudzy nie wyobrażają sobie lata bez jagodzianek i gofrów z jagodami.  Borówka czarna, potocznie zwana jagodą,
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze