Solidarność walczyła również o jawność

Felieton [Z bliska]
Dla sztabowców Trzaskowskiego obecność agentki SB, Jolanty Lange vel Gontarczyk, w otoczeniu kandydata na prezydenta nie była problemem. Najwyraźniej mogli liczyć na historyczny analfabetyzm elektoratu. Media wielokrotnie przypominały sprawę tajemniczej śmierci ks. Franciszka Blachnickiego. Także my na łamach „Gazety Polskiej” i w programie TVP „Warto Rozmawiać” wracaliśmy do niewyjaśnionej zbrodni, która powinna być wyrzutem sumienia dla solidarnościowych elit, współtworzących system III RP. Fakt współpracy z SB Jolanty i Andrzeja Gontarczyków znany jest od kilkunastu lat. Ciągle nie można wykluczyć ich współudziału w zamordowaniu wybitnego duszpasterza. Działalność Jolanty Gontarczyk, już pod nowym nazwiskiem Lange, na rzecz ideologicznych radykałów spod znaku LGBT została opisana
41%
pozostało do przeczytania: 59%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze