Kto musi więcej zarobić? Bolek, Marcin P., Donald T.?

Dodano: 11/09/2012 - Nr 37 z 12 września 2012

Rzetelność pracy sądów gdańskich ma ważne znaczenie dla całości życia publicznego na Pomorzu. Na sądownictwie tym spoczywa jednak coś więcej niż tylko obowiązki wobec własnego regionu. Przez fakt bycia przez Pomorze matecznikiem Donalda Tuska i PO jakość sprawowanej przez te sądy władzy oddziałuje na sytuację wymiaru sprawiedliwości w całej Polsce. Podobnie jest z rolą innych instytucji państwowych i społecznych także zamieszanych w aferę Amber Gold – prokuratury, policji, urzędów skarbowych, ABW, CBA i całej reszty „dwupłciowych” policji Tuska, a także wykreowanych przez niego władz samorządu pomorskiego. Minister Gowin dziwi się, że Sąd Apelacyjny twierdzi, iż ma czyste ręce w sprawie Marcina P., ale nic nie mówił, gdy trójka jego sędziów, dysponując aktami, w których zgromadzona została tona dowodów na agenturalność Lecha Wałęsy, orzekła, że takich dowodów „nie było i nie ma”. Temida jest kompletnie ślepa! I Gowin ustawiony na posadzie urzędnika też? Nie tylko ślepy, ale i głuchy,
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze