Piłsudski a wybory

Felieton [Myśli nienowe]

Właściwie prawidłowym tytułem niniejszego felietonu powinno być: „Konfederacja a wybory”. Albo inaczej – „Jak nienawiść do Piłsudskiego wpływa na wyborcze konfiguracje?”. Otóż właśnie, słówko chcę napisać o endeckiej anty-piłsudczykowskiej zapiekłości, która w sensie praktycznym przekłada się potem na takie dziwolągi intelektualno-światopoglądowe jak chęć głosowania części konfederatów na Trzaskowskiego. Rzecz zupełnie, dla wielu patriotów myślących o Polsce w ponadpartyjnych kategoriach, niezrozumiała.  Ta zapiekłość i nienawiść wobec Marszałka (określanie go mianem „zbrodniarza”, odmawianie wszelkich zasług w dziele odbudowy Ojczyzny, obrzucanie inwektywami, błotem, przypisanie mu nawet współpracy z bolszewikami etc.) – to objaw stanu umysłu. Krytyka wobec powstań narodowych, ruchu irredenty polskiej – jak najbardziej przecież zwykła, normalna rzecz tam, gdzie idzie o spór o historię – dla spadkobierców ideowych stronnictw białych i potem narodowej demokracji,
     
45%
pozostało do przeczytania: 55%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze