Sztuka smoleńska

Dodano: 11/09/2012 - Nr 37 z 12 września 2012

Co zdecydowało o tym, że zainteresował się Pan „Bezkrólewiem”? – Ta sztuka powinna ujrzeć światło dzienne. Denerwuję się, gdy widzę, że w obiegu jest tylko jedna wersja patrzenia na świat. Uważam, że trzeba pokazywać drugą stronę. „Bezkrólewie” jest wartościowe, a Tomczyk to taki współczesny Gombrowicz, który trafnie potrafi opisać to, co nas otacza. Nie widziałem takiej współczesnej polskiej sztuki ani autora, który potrafiłby tak celnie prześwietlić mechanizmy obecnej władzy.Nie oszukujmy się – udział w takiej sztuce to forma artystycznego samobójstwa. Tekst miażdży władzę, pokazuje posmoleński zatrważający obraz kraju. Mimo to wchodzi Pan w ten projekt. To odważny ruch. – Seryjnego samobójstwa dokonuje się i tak co chwilę na wolności słowa i swobodzie wypowiedzi. Mnie tylko zależy na prawdzie. Cały czas nie mam pojęcia, co tak naprawdę stało się w Smoleńsku, a ja chcę to po prostu wiedzieć. Jeśli spotkałby mnie z tego powodu jeszcze większy
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze