Idą wybory, geje do szafy

Felieton [Pan Jacek dla ciebie]

Rafał Trzaskowski nie jest już tym Rafałem Trzaskowskim, którym był jeszcze rok temu, kiedy uszczęśliwiał warszawiaków, podpisując Kartę LGBT. Tym razem Koalicja Obywatelska postanowiła uciekać na siłę od swoich zeszłorocznych postulatów. Nie będzie więc już marszów pod tęczowymi waginkami, szturmów na Jasną Górę i cipkomaryjek.  „Nie rozmawiajmy o tym LGBT” – przekonuje Rafał Trzaskowski z uśmiechem, a tłum jego zwolenników wyje z uciechy. Jego zastępca w Warszawie Paweł Rabiej nazywa aktywistki od Tęczowego Disco „prawicowymi prowokatorkami”. Roman Giertych sugeruje, że Lewica wzięła pieniądze, jak rozumiem od PiS-u, za rozpętanie ideologicznego sporu. Bronisław Komorowski mówi, że z niego też prawie robili geja. Tak naprawdę zabrakło jedynie, aby przedstawiciele KO zaczęli nazywać homoseksualistów „pedałami”, i Sławomira Nitrasa w koszulce „Zakaz pedałowania”. Wszystkie te przykłady pokazują jednak zasadniczą rzecz. Koalicja Obywatelska traktuje Polaków –
     
60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze