Partia mocna słabością obywateli

Co takiego wydarzyło się podczas Wielkiego Strajku ’80, że Polacy uwierzyli w możliwość zmiany na lepsze? Skąd brał się ówczesny entuzjazm robotników wczoraj jeszcze sobie obcych, a nagle przeobrażonych w ofiarnych żołnierzy patriotycznej armii? Czy braterski duch ludowego pospolitego ruszenia nie miał żadnych rzeczywistych podstaw? Czy przekonanie, że wystarczy lepiej rządzić Polską, a możliwa jest szybka poprawa sytuacji materialnej i moralnej, było tylko rażącą naiwnością społeczeństwa zatopionego w absurdzie „realnego socjalizmu”? Dzisiaj, 32 lata po Sierpniu ’80, w którym odwaga i mądrość polskiego ludu zachwyciła cały świat, najdonioślejszym zjawiskiem, jakie może zdeterminować strategiczną przyszłość Polski, jest fakt, że Polacy są społeczeństwem o najniższej samoocenie w Europie. Czy tylko dlatego, że wówczas w życiu społecznym dominowały liczne pokolenia młodzieży, a obecnie bardzo się postarzeliśmy i będziemy starzeć się coraz bardziej? 23 lata po odzyskaniu niepodległości
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze