Pójdź cudzoziemskie dziecię (OBWE, UE), ja cię uczyć każę

Istnieje powiedzenie, że w Polsce każdy zna się na polityce, sporcie i medycynie. Zdaje się, że nie tylko w Polsce, bo OBWE, czyli Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, która została poczęta za czasów nieboszczyka towarzysza Breżniewa Leonida jako KBWE (Konferencja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie), wydała właśnie oświadczenie, co by wyborów prezydenckich w Polsce nie było. Szczerze mówiąc, żaden to dla mnie autorytet medyczny, bo jako żywo organizacja ta kojarzy mi się z czystą polityką, a nie z troską o zdrowie ludzi. Skądinąd OBWE, co potwierdzi każdy prawdziwy ekspert (no, może poza ekspertami z TVN-u), ma ten szczególny (na psa) urok, że spore wpływy w niej posiada Federacja Rosyjska.

Tak, to wiele wyjaśnia. OBWE zajmuje się monitoringiem wyborów w wielu regionach świata i często spotykałem się z jej przedstawicielami, chociażby wtedy, kiedy przewodniczyłem delegacji Parlamentu Europejskiego obserwującej wybory w Kirgistanie. Faktem jest, że jakoś Kremlowi w OBWE znacznie łatwiej karta idzie niż w Radzie Europy – w tej instytucji, mającej swoją siedzibę w Strasburgu, Moskwa była przez dłuższy czas zawieszona w prawach członkowskich. Było to efektem agresji na Krym i Wschodnią Ukrainę. Kiedyś, mój Boże, obecna Wschodnia Ukraina to były wschodnie połacie Rzeczypospolitej. Było to w czasie, gdy nasze państwo, jak ostatnio tłumaczyłem mojemu 10-letniemu synkowi, zajmowało trzy i pół raza większe terytorium niż obecnie. Hmm – i komu to przeszkadzało?
Zostawmy OBWE, która mądrzy się na temat wyborów prezydenckich w Polsce, ale jakoś nie zabierała głosu w sprawach wyborów w Niemczech, w największym landzie RFN, czyli Bawarii, a także w Szwajcarii i Korei Południowej. O wyborach lokalnych we Francji, których pierwsza tura też się odbyła, towarzysze z OBWE również się nie zająknęli.
W kwestii zdrowia znacznie bardziej niż OBWE jest dla mnie miarodajna Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) z siedzibą w Genewie. A...
[pozostało do przeczytania 25% tekstu]
Dostęp do artykułów: