Samuel zamiast Karola, czyli kosmopolici vs. patrioci

MEL jest passe

A czemuż to ja o tych ojcach chrzestnych marksizmu-leninizmu dziś bazgrzę niczym o dinozaurach? Czy sprawiła to wysoka temperatura? Też. Na szczęście powietrza, a nie organizmu. Czy może, odnosząc się do „świętej trójcy komunizmu”, jak kiedyś żartowano – za takie żarty szło się do paki, a wyroki żartem już nie były – czyli MEL (Marks-Engels-Lenin), chcę pogrzebać w życiorysie niejednego luminarza nauki, kultury i polityki III RP, dla którego Wieczorowe Uniwersytety Marksizmu-Leninizmu stały się trampoliną do błyskotliwej, kosmopolitycznej kariery? Ale nie, chwilowo nie. Przypominam Karola M. et consortes, żeby stwierdzić: już ta ferajna jest passé. To towarzycho (od słowa: towarzysze) doprawdy jest już kompletnie démodé. Wbrew wysiłkom „Krytyki Politycznej”, Sierakowskich, Żiżków i innych dziwolągów ludu polskiego. Umarł król, niech żyje król. Marksizm zdechł, wiwat Samuel. Huntington, oczywiście.

Za tyranozaurów-marksistów (a ten „tyran-„ nawet dobrze pasuje...) obowiązywała ideologia walki klas. Owa walka klas nawet  miała się zaostrzać – i zaostrzała się, niestety – w miarę budowy „społeczeństwa socjalistycznego”. Z dzisiejszej perspektywy, wytyczonej przez Wuja Sama (Huntingtona, ma się rozumieć) te marksowskie bajki to epoka kamienia łupanego, neolitu, paleolitu i epoki lodowcowej razem wziętych. Z człowiekiem w jaskiniach w tle. Jako żywo, to ostatnie to nie żadna aluzja... Oto bowiem nasz amerykański – a jakże by inaczej w tych nowych, wspaniałych czasach – uczony prorok uznał, skądinąd przecież słusznie, że dawne klasy społeczne, cały ten podział, cała ta ich walka, rzekoma czy prawdziwa, to już tylko śmietnik historii, że to wszystko diabła (nomen omen!) warte, że to li tylko lamus. I fajans, ale ten niemający nic wspólnego z porcelaną. OK, zgoda. Ale co w zamian, profesorze Huntington, z doktoratem w Harvard University?

Samuel, nie mylić z Salomonem, co to z próżnego i tak naleje albo i...
[pozostało do przeczytania 43% tekstu]
Dostęp do artykułów: