Wierzę, że to będzie uczciwe śledztwo

Świadomie?

Tak fałszywe konkluzje można było sformułować tylko świadomie. Liczby są bezwzględne i jasno dowodzą, że samolot przeleciał nad brzozą, więc gdy członkowie komisji Millera twierdzą, że przyczyną katastrofy było zderzenie tupolewa właśnie z tym drzewem, to nie można mówić o błędzie lub nieporozumieniu. Teoretycznie można też brać pod uwagę uszkodzenie zegarów lub sfałszowanie ich zapisów. Ale to także obciążałoby komisję Millera, która przeszła nad tym do porządku dziennego. Zresztą zawiadomienie, które złożyłem, dotyczy wielu innych nieprawidłowości w działaniu komisji Jerzego Millera. Liczę na to, że prokuratura wszystkie je rozważy, chociaż oczywiście najważniejsza jest analiza oryginałów skrzynki parametrów lotu i rejestratora rozmów z kokpitu oraz zbadanie brzozy i skrzydła Tu-154M.

W zawiadomieniu dotyczącym fałszerstwa raportu Millera wnioskowaliśmy m.in. o przeprowadzenie dowodu z:

– zapisów skrzynki ATM-QAR/R128ENC samolotu Tu-154M nr boczny 101
– całości dokumentacji, która była podstawą do sporządzenia przez komisję Millera raportu końcowego z badania zdarzenia lotniczego nr 192/2010/11 samolotu Tu-154M nr 101 zaistniałego dnia 10 kwietnia 2010 r. w rejonie lotniska Smoleńsk Północny oraz protokołu z tej katastrofy. W tym – poza materiałem uzyskanym od Rosji – muszą zostać zbadane protokoły z posiedzeń komisji i jej podkomisji; protokoły z głosowań nad zapisami wprowadzonymi do raportu; kontrola zeszytów roboczych, notatek i brudnopisów członków komisji; pisma – jawne i klauzulowane – przychodzące i wychodzące z sekretariatu Jerzego Millera jako szefa MSWiA a dotyczące prac komisji i katastrofy samolotu oraz samej komisji.

Rzeczniczka prokuratury praskiej powiedziała, że do stwierdzenia faktu przestępstwa niezbędne będą przesłuchania członków komisji Jerzego Millera. O co prokuratorzy powinni zapytać w pierwszej kolejności ekspertów, którzy podpisali się pod raportem...
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: